Wygrać z rosnącymi cenami!

Łańcuch dostaw. Usługi konsultingu biznesowego i informatycznego 

Początek

Pomagamy Zarządom 

Kim jesteśmy?

Czym się zajmujemy?

Jak działamy?

Dlaczego trzeba zmieniać?  

Jakie korzyści osiąga klient?

Popraw ERP! 

Wygrać z rosnącymi cenami 

Wzrost cen rynkowych wyrobów:

  • Zmniejszony popyt wymusi konieczność lepszego rozpoznania go i zarządzenia nim. Proste podejście nie wystarczy.
  • Presja konkurencji wzrośnie. Szczególnie skuteczni będą konkurencji globalni korzystający z efektów skali, globalnego zaopatrzenia i finansowania.
  • Nie da się przenieść wzrostu kosztów w 100% na wzrost cen. Aktywne zarządzanie wynikiem będzie zadaniem codziennym.
  • Nie będzie można realizować poziomu obsługi za wszelką cenę. Firmy będą musiały prawidłowo mierzyć poziom obsługi klienta i ustalić obsługę oraz koszty na poziomie maksymalnie rentownym (optymalnym).
  • Konieczne będzie odejście od starych metod ekstensywnych (zapychanie kanału dystrybucyjnego) i przyjęcie współczesnych sposobów pracy na rynku (produkcja sterowana popytem)
  • Skuteczni innowatorzy (produktowi i organizacyjni) osiągną zasadniczą przewagę strategiczną, z szansą na przejęcie słabszych.

Wzrost ceny pieniądza:

  • Kapitał oraz kredyt są i będą droższe. Dla przetrwania kluczowe będą skokowe zmiany i innowacje, zarówno produktów, jak i procesów. Ich celem będzie radykalna poprawa wyników.
  • Zaniedbany obszar zarzadzania kapitałem obrotowym będzie jednym z kluczowym. Zapas i należności to pieniądze!
  • Inwestycje kapitałowe będą musiały mieć znacznie mocniejsze uzasadnienie ekonomiczne, konieczne będzie poszukiwanie oszczędnych alternatyw poprzez zmianę modelu biznesu.
  • Słabe firmy zostaną brutalnie przejęte lub wyeliminowane. Aby skutecznie przejmować, trzeba samemu być dobrze zorganizowanym. Bycie większym nie wystarczy.
  • Wszystkie działania firm będą musiały być podporządkowane tworzeniu wartości = generowaniu pieniądza w czasie (nie papierowego zysku fiskalnego). Działania ukierunkowane na wzrost kosztem wartości napotkają istotne ograniczenia finansowania.    

Wzrost kosztów pracy:

  • Następuje szybki koniec modelu firmy opartego na darmowej pracy i niskiej wydajności oraz braku sprecyzowanych i prawidłowych kryteriów wyników pracowniczych.
  • Powszechna w Polsce organizacja oparta na autonomicznych pionach - silosach funkcjonalnych  przeminie, tak jak 20 lat temu na Zachodzie. Integracja wewnętrzna firm  to początek zmian na rzecz konkurencyjności i wyników finansowych.
  • Procesy gospodarcze będą musiały być przeprojektowane, aby zapewnić skuteczność i wydajność personelu na wszystkich szczeblach. Zamiast samozadowolenia przed firmami jest otwarta mozolna droga stałego doskonalenia.
  • Rozwinie się specjalizacja i współpraca wyspecjalizowanych firm. Gospodarka sieciowa pozwoli korzystać z efektywności najlepszych. Kto pozostanie poza gospodarką sieciową - może znaleźć się na marginesie.  

Wzrost kosztów paliw i energii: 

  • Koszty fizycznej dystrybucji bedą stale rosły
  • Nie sprawdzają się intuicyjne podejścia do logistyki (podejmowane przez wiele polskich firm, wbrew aktualnej wiedzy nt. łańcucha dostaw).  Eksperymenty są kosztowne.
  • Wygra zaawansowana optymalizacja w oparciu o programowanie matematyczne, statystykę i rachunek prawdopodobieństwa.
  • Komputerowe wyliczenia skutecznie pomogą tylko w firmach kompetencyjnie i organizacyjnie dostosowanych do ich wykorzystania.     

Wzrost kosztów surowców:

  • Nie będzie możliwe rozrzutne gospodarowanie materiałami (wyprodukujemy, zapchamy rynek, a potem zrobimy "promocję" - głęboką przecenę). Wykorzystanie materiałow będzie musiało być maksymalnie ekonomicznie celowe.
  • Zmieni się podejście do kosztów. Dzisiejsza koncentracja na drobiazgowym rozliczaniu kosztów przerobu ustąpi maksymalizacji zaplaconej marży na przerobionym materiale.
  • Abt to zrealizować, trzeba będzie wprowadzić szybki i reaktywny model firmy.

 

Żeby przeżyć, trzeba zmienić sposób podejmowania decyzji. To inny sposób liczenia kosztów i zarządzania operacjami. Więcej wiedzy, mniej intuicji